Ludziom „czystego serca” intymność i namiętność jawi się jako dar od Życia, który trafia człowieka tak mocno, że wybija go z normalnego rytmu życia. Człowiek traci w pewnym sensie grunt pod nogami, porzucając stan trzeźwej oceny i chłodnej decyzji.
Efektem tego stanu nie jest jednak wymazanie rozumu, lecz na odwrót – jego niezwykłe uniesienie w rejony intuicyjnego pojmowania, które wcale nie jest irracjonalne, lecz
obdarzone ponadracjonalnym światłem.
Ta wyższa forma wytrącenia z normalnego stanu ducha nie pozostaje w żadnej sprzeczności z rozumem, gdyż
nie tylko nie zaciemnia ona naszego ducha, lecz przeciwnie, obdarza go pełnią światła.
Faktem jest jednak, że sprawy dnia codziennego schodzą tu na plan dalszy, ustępując miejsca wielkiemu, bezpośredniemu przeżyciu. Owa „ekstaza”, w najszerszym rozumieniu tego słowa, w samej swoje istocie przeciwstawia się jakiemukolwiek zniewoleniu i naruszeniu naszej wolności.
Ekstaza ta poprzez swój charakter jest
podźwignięciem ku wyższej formie wolności, kiedy nie tylko wola, ale i serce daje właściwe odpowiedzi. Uwalania od krępujących nas więzów. Zostajemy porwani ku górze i ogarnięci wyższą wolnością.
W pierwszym przypadku jakaś siła spycha nas coraz głębiej poniżej poziomu naszego normalnego życia, w drugim
zostajemy uniesieni ponad codzienność przez coś, co nas przewyższa.
Dietrich von Hildebrand „Serce”
