Ponieważ te wyobrażenia rzadko znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości, szybko zamieniają się w niezadowolenie. Jeśli spodziewałaś się życia na fali euforii, a mianowicie tego, że będą was budzić świergocące ptaszki, króliczki będą odkurzać dywany, a wiewiórki zmywać po obiedzie – naćpałaś się ostro małżeńskiej marihuany.
Mark Gungor
