Którzy ludzie mają oryginalne szczęście być poza słodkimi mackami kochanego przemysłu medyczno-farmaceutycznego? Ci, którym kapłani w białych fartuchach nie dają szans na przeżycie. Tych ludzi kartel Choroba i Spółka wypuszcza ze swych troskliwych rąk.
Bezpańscy pacjenci. Wreszcie wolni. Co ze sobą zrobią? Wykorzystają nabytą wolność, czy raczej przyzwyczajeni do bez-wolności, nie mający swego opiekuna (“Jak żyć, panie doktorze, jak żyć”) pozwolą sobie stoczyć się w otwartą specjalnie dla nich otchłań umierania?
Co robić, gdy lekarze nie dają szans?
Jedną z pierwszych osób, której pomogłem zmienić perspektywę, był mój brat. W 1991 roku zdiagnozowano u niego zaawansowany nowotwór gruczołu krokowego.
Specjalista, który wykrył chorobę, poinformował mojego brata, że duży rozmiar guza uniemożliwia przeprowadzenie operacji. Ponadto przekazano mu, iż w tak zaawansowanym stadium guza nie ma żadnych metod leczenia w obrębie medycyny zachodniej.
Brat czuł, że jego los został przypieczętowany.
Ostatecznie udało się znaleźć troskliwego lekarza, który był gotów przeprowadzić operację mimo małych szans na powodzenie.
Operacja udała się częściowo, ponieważ chirurg nie mógł usunąć całego nowotworu; jednocześnie wyniki biopsji wskazywały, że rak rozprzestrzenił się w organizmie.
Lekarze oceniali, iż mój brat ma od sześciu miesięcy do trzech lat życia, przy czym nikt w podobnym stanie nie przeżył więcej niż pięciu lat.
Kiedy piszę ten rozdział, mija jedenaście lat od czasu operacji brata, który cieszy się dobrym zdrowiem. Jak tego dokonał?
Przede wszystkim musiał zmienić swoją perspektywę.
Zgodnie z istniejącym systemem przekonań, dawno temu powinien był umrzeć. Zamiast uznać nowotwór za wyrok śmierci, brat podjął wyzwanie, które polegało na przywróceniu komórkom ciała prawidłowych funkcji.
Według nowej teorii jednej choroby, istnieją tylko dwie przyczyny schorzeń: niedobory i toksyczność. Wyeliminowanie obu tych problemów zgodnie z sześcioma drogami może pomóc wyleczyć niemal wszystkie dolegliwości.
Powrót mojego brata do zdrowia nastąpił nie za sprawą chemioterapii czy naświetleń, lecz dzięki radykalnym zmianom w diecie, jak również wprowadzeniu suplementów witaminowych oraz niezbędnych kwasów tłuszczowych i mrożonej chrząstki rekina.
Konwencjonalne metody leczenia raka nie robią nic, żeby cofnąć podstawowe przyczyny nowotworu (nieprawidłowej chemii komórek), natomiast wyrządzają ogromne szkody w organizmie.
Najważniejsze kroki, jakie możesz podjąć, aby zmienić swoje spojrzenie na zdrowie i tym samym obniżyć wskaźnik zachorowalności oraz śmiertelności w naszym społeczeństwie, polegają na przesunięciu uwagi z jednej strony tego równania na drugą. Innymi słowy rozważ ponownie różnice między:
- opieką w przypadku choroby a ochroną zdrowia;
- diagnozowaniem objawów a zapobieganiem chorobie;
- leczeniem objawów a przywracaniem zdrowia;
- odpowiedzialnością lekarzy a własną odpowiedzialnością za zdrowie’
- jedzeniem “pseudopożywienia” a jedzeniem prawdziwej żywności;
- zarazkami wywołującymi infekcje a osłabionym układem odpornościowym;
- toksycznym a nietoksycznym stylem życia;
- aktywnością fizyczną a siedzącym trybem życia, który sprzyja chorobom.
autor: Raymond Francis
fragment: Pożegnaj się z chorobami
rozdział 11, Zmiana perspektywy
Autor tej wspaniałej książki wie, co pisze. Za jednym małym wyjątkiem. Wydaje mu się, że odkrył Amerykę, podczas gdy jego teoria wcale nie jest nowa. Chociaż tak zapomniana, że niektórym wydaje się nowa.
Kanon medycyny chińskiej Żółtego Cesarza podaje, co następuje:
Utrzymywanie ładu, a nie porządkowanie nieładu to najwyższa zasada mądrości. Leczenie choroby po tym, jak się już pojawiła, przypomina kopanie studni dopiero wtedy, kiedy chce nam się pić.
Na Zachodzie uwielbiają to drugie rozwiązanie. Może dlatego, że kiedy chce ci się pić, do wykopania studni musisz nająć specjalistów, którzy żyją z kopania studni dla spragnionych.
Stare powiedzenie głosi również:
To, dzięki czemu człowiek utrzymuje się przy zdrowiu poprawia również stan chorego.
Proste, prawda? Nie dla wszystkich. Żyjemy w ciekawych czasach, w których zatrute organizmy zatruwa się jeszcze bardziej, aby je odtruć. Niektórzy nazywają to nauką.



