Wydaje się, że życie w otwartości na innych, bez zamknięcia się i obrony jest trudne.
Dlatego trudno nam się zdecydować na życie miłością i z tej racji budujemy sobie filozofię realizmu: Nie jest możliwe życie miłością do końca, uczynienie z siebie bezinteresownego daru dla innych, gdyż inni nas oszukają lub na różny sposób wykorzystają. Wydaje się, że dając siebie innym, nic dla siebie nie zostawiamy.
To są jednak lęki trawiące nasze ego – nastawione na siebie centrum naszej jaźni.
Nie jest ono jednak naszym prawdziwym „Ja”. Ego boi się o siebie, bo wie, że musi umrzeć.
Walka o życie toczy się w naszym sercu o właściwą tożsamość: ego albo prawdziwe „Ja”, które rodzi się przez odpowiedź daną na Boże wezwanie do życia miłością!
Włodzimierz Zatorski
