Jeśli przyjmiesz tylko to, z czym sama się zgadzasz, to, co sama myślisz, nie będziesz żoną mężczyzny, ale samej siebie.
Musisz mu się poddać.
Jeśli musicie wybrać między tym, co podoba się tobie, a tym, co podoba się jemu, wybierz na jego korzyść. To jest proste.
Jeśli trzeba podjąć jakąś decyzję i po podsumowaniu wszystkich za i przeciw odpowiedź się nie pojawia, zaufaj mu, pozwól, by to on miał ostatnie słowo. To jest czasem nieco trudniejsze.
Jeśli macie różne zdania i wydaje ci się oczywiste, że jego jest zupełnie błędne, w odniesieniu do was samych albo do waszych dzieci, i tak zaufaj jego geniuszowi. To może wydać się niemożliwym do udźwignięcia ciężarem. Będziesz się bała, ponieważ porzucanie własnych przekonań napawa strachem. Ale przecież nie rzucasz się w przepaść, w nicość, rzucasz się w jego ramiona.
Costanza Miriano
