Z głębi minionego stulecia woła do nas głos Williama Walkera Atkinsona:
Chciałbym jeszcze coś rzec czytelnikowi: Nie dajcie się wprowadzić w błąd końcówką “izm”, lub innymi pięknymi dźwiękami; prawda tkwi w was samych i z czasem uświadomicie ją sobie, gdy na kształt kwiatu, powoli, naturalną drogą rozwiniecie ją w sobie.
Poznanie jaźni przyniesie obfite owoce. Drobny płomyk płonący w was rzucać będzie na wszystko swe promienie i wszystko, co was otacza oświecać.
Jak pisać bloga i w ogóle jak pracować?
Kroczcie poważnie i spokojnie przez drogę życia. Gwałtowny pośpiech niewiele ma wspólnego z szybkością działania, szalony zapał z owocną pracą, krzyk i gwałt z siłą. Człowiek spokojnego, poważnego i wytrwałego charakteru, osiąga o wiele prędzej cel, niż bliźni jego o wręcz przeciwnych właściwościach charakteru.
Pewność, wiara w siebie i spokojne, lecz stanowcze żądanie – oto potrójna olbrzymia siła dynamiczna, która mogłaby rozwiązać wiele zadań, gdyby została poznana przez człowieka. Człowiek mądry korzysta z tego, czego głupiec nie dostrzega.
Ja jestem przepełniony boskim oddechem życia
„Kamień, odrzucony przez budowniczego, stanie się kamieniem węgielnym świątyni…”. Nie pełzaj, jak robak na brzuchu, nie posypuj głowy popiołem i nie wzywaj Boga na świadka twej nikczemności; nie nazywaj siebie “nędznym grzesznikiem, zasługującym na wieczną pokutę”. Nie, po tysiąckroć nie!
Powstań, podnieś głowę, wznieś wzrok ku niebu. Wyprostuj plecy i wdychaj pełnymi piersiami woń otaczającej cię atmosfery. A potem powiedz sobie:
“Ja jestem częścią wiecznych praw życiowych”.
“Ja jestem” na podobieństwo Boże stworzony; “Ja jestem” przepełniony boskim oddechem życia.
Nic nie może mi zaszkodzić, albowiem “Ja jestem” częścią wiecznego życia.
Idźcie swą drogą, mili przyjaciele, silni w swych postanowieniach, mocni świeżo nabytymi siłami.
Spłaćcie swój dług najpierw względem siebie, potem względem waszych bliźnich; uznajcie braterstwo wszystkich ludzi; uznajcie, że wszyscy ludzie są waszymi braćmi, może biednymi, nędznymi braćmi, lecz braćmi.
Z boską łagodnością w sercu, ale z potężnym kijem w ręku
Nie okłamujcie swych braci i nie dajcie się im okłamywać. Jeżeli będziecie im ustępowali i pobłażali wbrew własnemu przekonaniu i sumieniu, będziecie nie tylko sobie, lecz i im szkodzili. Nie zaczynajcie nigdy walki pierwsi, lecz nie dawajcie się też bezkarnie poniżać.
Gdy dostaniecie policzek, nie nadstawiajcie drugiego, lecz odpowiedzcie nań dobrą, trudną do zapomnienia nauczką. Lecz nie chowajcie w sobie nienawiści, gdy po raz drugi się z waszym przeciwnikiem spotkacie, nie pamiętajcie mu waszej krzywdy.
Nauka o zaniechaniu wszelkiego oporu jest zupełnie źle zrozumiana; nie mówi ona bynajmniej, że stać się macie jakimiś bezkostnymi istotami o owczych lub zajęczych sercach. Nie, stanowczo nie; gdybyście się dawali innym oszukiwać lub pozwalali wyrządzać sobie krzywdy, nie postępowalibyście względem nich słusznie; waszym obowiązkiem jest wyjaśnić im wasze stanowisko, pokazać, z kim mają do czynienia.
Oczywiście mówię tu tylko o faktycznym zamachu na wasze prawa; bo nie należy doszukiwać się bezprawia tam, gdzie go nie ma i robić z igły widły; to byłaby odwrotna krańcowość.
Nienawiść nie powinna mieć miejsca w waszym sercu. Winniście kroczyć po świecie “z boską łagodnością w sercu, ale z potężnym kijem w ręku”. Nie używajcie kija w celach zaczepnych, lecz miejcie go zawsze przy sobie dla własnej obrony.
Jeżeli odziani jesteście w “zbroję prawa” i świat widzi, że posiadacie własną godność i nie znosicie błazeńskich zaczepek, będzie się do was odnosił z poszanowaniem.
Pies zachowujący się spokojnie, w sposób budzący zaufanie, ma mniejsze szanse zostać obitym przez przechodnia, niż zła bestia, która swym wściekłym zachowaniem się i wyglądem wprost domaga się razów. Otrzymuje to, na co zasługuje.
To, co powiedziano tu o psach, stosuje się i do ludzi. Jeżeli będziecie szli za radami i wskazówkami niniejszej książki, z pewnością unikniecie wielu skierowanych na was razów.
Lecz zapamiętajcie sobie, że nie wolno wam pierwszemu wymierzać razów innym; winniście być wyżsi ponadto.
Jak byście chcieli aby ludzie wam czynili, i wy im czyńcie
Jeden ze starożytnych pisarzy w ten sposób określił krótkimi słowy obowiązki człowieka względem jego bliźnich (słowa te winny być złotymi głoskami wyryte nad drzwiami każdego domu):
- “Nie czyń nikomu krzywdy i oddawaj każdemu to, co doń należy”.
Gdyby słowa te stały się regułą postępowania w całym życiu ludzkim, nie potrzebowalibyśmy żadnych prawników, sądów, więzień. Życie wydawałoby się wówczas “długą i słodką pieśnią”. Spróbujcie osiągnąć ten rezultat.
Jeszcze jedno: Ostrzegam was, abyście nabytych sił nie nadużywali; nie nurzajcie daru bożego w błocie. Używajcie go śmiało, gwoli własnego dobra w każdym legalnym kierunku, ale nie szkodźcie za jego pośrednictwem waszym bliźnim.
Gdyby czytelnik nie zrozumiał tej lub innej wskazówki, zawartej w niniejszej książce, niechaj nie upada na duchu; zrozumienie przyjdzie później. Przestudiujcie raz jeszcze te wykłady, które wam się wydają najtrudniejsze; następnie pogrążcie się w stan całkowitego fizycznego i duchowego spokoju. Wejdźcie do groty milczenia, a ujrzycie nowe światło. “Zapukajcie, a będzie wam otworzone”, “Proście, a będzie wam dane”.
A teraz, drodzy przyjaciele, musimy się rozstać. Drogi nasze się rozchodzą. Może się znowu spotkamy, lecz gdyby to nie miało nastąpić, rozstańmy się z uczuciem, że nasza krótka znajomość nie była dla nas ze szkodą.
Jeżeli wywarłem na was pewien dobry wpływ, jeżeli obudziłem w was nowe myśli, nadzieje lub oczekiwania, to urzeczywistnijcie je w waszych postępkach i w rezultatach, jakie osiągnięcie.
Nasza niewielka przejażdżka wzdłuż brzegu rzeki była dla mnie prawdziwą przyjemnością i jestem przekonany, że i was ona nie znudziła, i że nie żałujecie naszej znajomości.
Przypadkowych znajomości nie ma, o tym bądźcie przekonani, gdyż “nie ma nic przypadkowego”.
W końcu przyjmijcie moje podziękowanie za uwagę, jakiej udzielaliście moim wywodom.
autor: William Walker Atkinson
fragment: Potęga myśli w życiu codziennym
Podsumowanie:
- prawda tkwi w nas samych
- kroczmy poważnie i spokojnie przez drogę życia
- czujmy się częścią wiecznych praw życiowych
- idźmy własnymi drogami
- uznajmy braterstwo wszystkich ludzi
- przemierzajmy świat z boską łagodnością w sercu i z potężnym kijem w ręku
- nasze ciała i osobowości to instrumenty, na których grajmy długą i słodką pieśń życia
Takie zakończenie to świetny początek 🙂
Niech treść prezentowana na tej stronie obudzi w czytelnikach jaśniejsze myśli, wyższe nadzieje lub oczekiwania, które następnie urzeczywistnicie w swoich działaniach i w rezultatach, jakie osiągniecie!
I ja dziękuję za uwagę.



