Aż 185, dostępnych także w Polsce, kosmetyków może zawierać toksyczne, potencjalnie szkodliwe dla zdrowia substancje. Na czarnej liście jednej z organizacji konsumenckich znalazły się produkty Adidas, Axe, Colgate, Garnier, Head&Shoulders czy L’Oréal.
(…)
Dla przykładu, w badaniu wskazano osiem rodzajów nawilżanych chusteczek dla niemowląt i dzieci wytwarzanych przez m.in. L’Oreal, Beiersdorf Nivea czy Procter & Gamble. Zawierają fenoksyetanol, składnik konserwujący, który może być toksyczny i szkodliwy dla zdrowia.
Ponad 100 produktów na liście ma substancje zmieniające gospodarkę hormonalną organizmu. Ponad 50 z nich ma chemiczny filtr Ethylhexyl Methoxycinnamate, który jest dodawany do kremów z filtrem UV, przenika przez skórę i zachowuje się jak hormony.”
Całość przeczytasz tutaj.
Jeśli idzie o kremy z filterm UV, to przypomniały mi się słowa napisane przez Andreasa Moritza w książce „Rak Nie Jest Chorobą„:
Producenci kosmetyków przeciwsłonecznych (które mogą mieć postać balsamu, kremu, olejku, żelu/galaretki, sprayu, płynu i wacików) głoszą, że najbardziej szkodliwe składniki ich preparatów rozkładają się pod wpływem światła słonecznego i dlatego są bezpieczne dla konsumenta. To oczywiste kłamstwo, skoro prawie każda osoba w Stanach Zjednoczonych ma skażony organizm tymi właśnie związkami chemicznymi (zgodnie z amerykańskim Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób). Zwłaszcza awobenzon (butylometoksydibenzylometan) i oksybenzon wnikają w skórę bardzo szybko.
Inne związki chemiczne, jakie można znaleźć w kosmetykach do opalania, to: dioxybenzon, trioleinian digallolu, antanilan metylu, kwas p-aminobenzoesowy (PABA) oraz estry PABA, cynamoniany i salicylany takie jak: ester etyldihydroxypropylowy PAB, ester glicerolu i PABA, ester kwasu 4-dimetyloaminobenzoesowego i 2-etyloheksylu czy oktylodimetylu PABA, ester 2-etoksyetanolu i kwasu metoksycynamonowego, etyloheksylo-p-metoksycynamonian, 2-etyloheksylo-2-cyjano-3,3-difenylo-2-akrylan, ester kwasu 3-(4-metoksyfenylo)propylorycynolowego i 2-etyloheksylu, salicylan etyloheksylu, trimetylocykloheksylo-2-hydroksybenzoesan, salicylan oktylu. Te związki chemiczne prawie w ogóle nie zostały poddane jakimkolwiek testom. Dodawane są także do innych kosmetyków, a nasze ciało wchłania je jak gąbka.
Ten fragment pochodzi z rozdziału 2. „Fizyczne przyczyny występowania raka”, z podrozdziału „Okulary i kremy przeciwsłoneczne – jedna z głównych przyczyn raka”.




