„Poważny fizyczny związek”? Pewna pani powiedziała: „Ach tak, w zeszłym miesiącu miałam ich cztery”. / Któregoś wieczoru naprawdę zirytowałem pewnego faceta. Przyszedł do motelu, w którym mieszkałem, walnął pięścią w drzwi i gdy je otworzyłem, wepchnął się do środka.
– Nie zgadzam się z kilkoma rzeczami, o których pan dzisiaj mówił – powiedział.
– Trudno, jakoś to przeżyję – odparłem.
– No, ale ja chcę o tym porozmawiać – dodał.
– Ja też – powiedziałem.
– Czy jest coś złego w poważnym fizycznym związku z dziewczyną? – zapytał. – Czy jest coś złego w trwałym, poważnym związku z dziewczyną, którą się kocha, jeśli nikomu to nie robi krzywdy i jeśli chce się tylko trochę zabawić? Ja miałem stosunki z dwudziestoma sześcioma kobietami – powiedział mój gość.
– Ojej, cóż za zdolność do kochania. Proszę mi powiedzieć: gdyby będzie pan chciał się ożenić, czy poślubiłby pan kobietę, która była zaangażowana w jeden z dwudziestu pięciu poważnych związków innego mężczyzny? – zapytałem.
– Nie – odparł.
– Wobec tego jest pan hipokrytą. Czy to jest poważne podejście do seksu? Nie chce pan, aby ktoś traktował kobietę, z którą się pan ożeni, tak samo, jak pan traktuje wszystkie swoje kobiety – powiedziałem.
Niestety, wielu mężczyzn zajmuje taką właśnie postawę „braczy”.
Josh McDowell „Dawacze, bracze i inne rodzaje kochaczy”
