Susanne R., młoda jeszcze, 32-letnia kobieta, od dwóch lat przykuta była do wózka inwalidzkiego. Zniekształcający artretyzm zaatakował nie tylko nogi, ale i kręgosłup.
Była żoną i matką dwóch chłopców (4 i 6 lat). Życie nie układało się łatwo. Cierpiała fizycznie i psychicznie. Wiedziała, że jest ogromnym ciężarem dla rodziny. Lekarze niewiele byli w stanie pomóc.
Z rozpaczą zwróciła się do mnie. Przedyskutowałyśmy technikę psychotronicznego leczenia i Susanne z zapałem zaczęła ćwiczyć.
Po trzech tygodniach ktoś zapukał do moich drzwi i do pokoju weszła uśmiechnięta Zuzanna.
– Nie wie pani, kto by chciał kupić wózek inwalidzki? – zażartowała.
Była właśnie na kontrolnej wizycie u swego lekarza, który, widząc jej lekki chód, zaniemówił ze zdziwienia. („Chciałam już wzywać lekarza do swego doktora, tak był zaszokowany”).
Obecnie Susanne nie tylko chodzi, ale potrafi biegać i to tak szybko, że nie każdy młody chłopak może ją dogonić”.
Psychotroniczne leczenie wrzodów żołądka
Siedem lat cierpienia na wrzód żołądka uczyniło z Richarda K. człowieka wyczerpanego fizycznie, psychicznie i finansowo. Był od 14-tu lat wyższym wojskowym. Po 7-miu latach stresów i stałych napięć nerwowych zachorował na owrzodzenie żołądka.
Początkowo sądził, że nie będzie tak trudno żyć z tym schorzeniem i że nie jest to zbyt wysoka cena, jaką płaci za prestiż w swej jednostce i wysokie uposażenie finansowe. Bóle dokuczały mu jednak coraz bardziej. Każdego tygodnia musiał dzień lub dwa zostawać w domu. Ta nieobecność w pracy denerwowała go i jeszcze bardziej pogarszała stan zdrowia.
Po skontaktowaniu się ze mną rozpoczął energiczne leczenie metodą psychotroniczną. Po tygodniu zadzwonił, że nie odczuwa bólów, a po następnych 10 dniach zawiadomił, że rentgen nie wykazał śladu wrzodu żołądka.
Niepotrzebne już były lekarstwa i uciążliwa dieta. Jeszcze później doniósł, że awansował, zwiększyły się obowiązki, ale nie narzekał, nigdy w życiu nie czuł się lepiej. Oczywiście, codziennie uprawiał technikę psychotronicznego leczenia.
Dziesięcioletnie zapalenie stawów usunięte w trzy dni
Katherine N. miała 50 lat i od 10 lat cierpiała na zapalenie stawów w obu ramionach. Zaczęłyśmy leczenie.
Katherine była jedną z najbardziej zdyscyplinowanych osób, jakie kiedykolwiek spotkałam, nie zdziwiłam się więc, gdy po trzech dniach zawiadomiła mnie telefonicznie, że nie odczuwa już żadnych bólów. Rentgen nie wykazał nawet śladów zapalenia stawów.
– Lekarz był bardzo zdziwiony, ale nie wiem, kto był bardziej szczęśliwy, ja czy on.
Ostatnio słyszałam, że Katherine rozpoczęła pracę w szpitalu. Chce w ten sposób mieć okazję do zaznajamiania cierpiących ludzi z niezwykłą techniką psychotronicznego leczenia.
Już po dziesięciu dniach leczenia psychotronicznego nie jąkała się
Karen R. od wczesnego dzieciństwa cierpiała na zaburzenia mowy. Po kilku dość gładko wypowiedzianych słowach następowały coraz dłuższe przerwy połączone z nerwowymi grymasami twarzy. A była to młoda, atrakcyjna, 23-letnia kobieta.
Jej wizyta u mnie trwała bardzo długo, zanim opowiedziała swoją historię i poprosiła o pomoc. Była najstarsza z trojga dzieci; była przed rodzicami odpowiedzialna za młodsze rodzeństwo. W wieku 4,5 lat zaczęła się jąkać. Rodzice nie leczyli jej sądząc, że wyrośnie z tego. Stało się jednak odwrotnie.
Nauka nie szła najlepiej, odpowiedzi w klasie były torturą. Nie wytrzymała, rzuciła szkołę i poszła do takiej pracy, gdzie mogła milczeć. Została szwaczką w dużym przedsiębiorstwie.
Karen dobrze pracowała, lecz zawsze awanse ją omijały. Latami wykonywała tę samą pracę i czuła, że już dłużej nie wytrzyma jako milczący automat.
Z zapałem rozpoczęła ćwiczenia psychotroniczne. Po tygodniu zatelefonowała. Dość łatwo można ją było zrozumieć. Przerwy między słowami były dość krótkie i rzadkie.
Następny telefon miałam od niej po dwóch tygodniach. Gdybym nie wiedziała o jej uprzednim jąkaniu się, nigdy bym jej o tę przypadłość nie posądziła. Dowiedziałam się, że już po 10-ciu dniach ćwiczeń nie jąkała się, że jest bardzo szczęśliwa i największym jej pragnieniem było zapoznanie innych ludzi z tą metodą.
fragment: Leczenie metodą psychotroniczną
Opracowanie: wg Evelyn M. Monahan




