Czy modlitwa jest skuteczna na nowotwór?
Oto trzy przypadki uzdrowień, zaczerpnięte z jednej z książek Josepha Murphy.
Tam, gdzie operacja niemożliwa, modlitwa potrafi zdziałać cuda
Gdy ostatnio byłem w San Diego, rozmawiałem z pewnym mężczyzną, który cierpiał na raka prostaty. Choroba była już w takim stanie zaawansowania, że lekarze wykluczyli operację.
Mężczyzna odwołał się do swego ulubionego, dwudziestego czwartego psalmu, modląc się w następujący sposób:
Król chwały przyjdzie do mnie w swojej mocy, aby uzdrowić całe me jestestwo.
Bóg jest tym królem chwały, a ja cieszę się i składam dzięki za cudowne uzdrowienie, które się teraz we mnie dokonuje.
Królem chwały jest oczywiście Bóg – Jedyna Moc. Słowo chwała symbolizuje blask (ciepło, miłość, światło).
Ten mężczyzna otworzył swój umysł i serce dla Ducha Świętego wiedząc, że ten blask (miłość) i promień (uzdrawiające światło) Boga wypełni cały jego byt.
Powiedział, że zaczął głośno śpiewać te słowa psalmu kilka razy dziennie. Ze szczególnym zaangażowaniem robił to bezpośrednio przed snem.
Wzniósł się na wyższy poziom świadomości i został otoczony światłem, dzięki czemu był pewien, że został uzdrowiony. Przeprowadzone badania potwierdziły jego przekonanie.
Recytowała afirmację i doznała pełnego uzdrowienia
Pewna aktorka, która była także bardzo dobrą piosenkarką, odkryła w swych płucach nowotwór. Poprosiła mnie o jakąś afirmację, którą mogłaby powtarzać kilka razy dziennie. Gdy już ją otrzymała, zaczęła w milczeniu recytować:
Radość w Panu jest moją mocą.
Wyznała, iż po jakichś trzech dniach zauważyła, że radość zdominowała całe jej życie, a jej ciało odzwierciedliło to radosne nastawienie do tego stopnia, że doznała pełnego uzdrowienia. Operacja nie była konieczna.
Udała się do Tijuana w Meksyku, by poddać się terapii Laetrile (witamina B17, amigdalina), nie przestając się przy tym modlić…
W swoim ucisku wołali do Pana, a On ich uwolnił od trwogi. Posłał swe słowo, aby ich uleczyć i wyrwać z zagłady ich życie (Ps. 107, 19-20).
Osiągasz to, czego bardzo pragniesz. Wznieś swój umysł i serce i uświadom sobie, że Zasada Życia pragnie cię uzdrowić i odnowić.
Ci, który powracają do zdrowia po chorobie czy operacji, należą do grona osób, które naprawdę chcą być zdrowe i które zwróciły swój umysł w kierunku zdrowia.
Wyobrażają sobie, jak robią pewne rzeczy tak, jakby byli zupełnie zdrowi i silni, a potem ich mentalne obrazy urzeczywistniają się.
Są ludzie, którzy gdy – na przykład – zachorują na raka, bardzo się boją z powodu całej propagandy na ten temat i myślą, że to już ich koniec. Są skłonni zaakceptować tę okoliczność jako ostateczną.
Rozmawiałem jednak i z takimi ludźmi, którym lekarze zakomunikowali, że ich choroba osiągnęła taki stopień zaawansowania, że
nie da się jej ani wyleczyć, ani operować. Ludzie ci jednak nie zaakceptowali tej diagnozy, gorąco pragnąc zdrowia.To intensywne pragnienie powrotu do zdrowia sprawiło, że Boska Obecność zaczęła im wskazywać, jakie kroki powinni po kolei podjąć, aby je odzyskać. Niektóry odzyskali zdrowie tutaj, inni zaś udali się do takich miejsc, jak Tijuana w Meksyku, by poddać się terapii Laetrile (witamina B17, amigdalina), nie przestając się przy tym modlić.
Pewna kobieta powiedziała mi, że przed dziesięciu laty miała przerzuty raka do wątroby i innych organów, w wyniku czego uznano jej przypadek za nieuleczalny. Prognozowano jej jeszcze trzy miesiące życia.
Pojechała więc do Tijuany, by poddać się kuracji Laetrile. Przyjmowała zastrzyki z tego specyfiku, a także doustne tabletki i przez cały czas pobytu tam dziękowała za cudowne uzdrowienie.
Odmawiała wersety Psalmu 100, który jest wspaniałą pieśnią wdzięczności. Czytała go głośno i powoli dziesięć razy dziennie. Wyznała:
Po pewnym czasie zauważyłam, że automatycznie mówię: „Dziękuję Ci, Ojcze, za cudowne uzdrowienie”.
Dziś ta kobieta jest osobą pełną życia, zapału i entuzjazmu. Przeszła przez „Morze Czerwone” i doszła do obiecanej ziemi harmonii, zdrowia i pokoju. Czyż to nie cudowne?!
I jeszcze kilka cytatów z tej samej książki:
Pierwszy krok do uzdrowienia
W obliczu jakiejkolwiek trudności, problemu, choroby i braku, w pierwszej kolejności musisz uspokoić swój umysł i uświadomić sobie, że Jestem jest Bogiem, a Bóg zna wyjście z każdej trudnej sytuacji.
Jaka jest prawda o ludziach chorych?
Widzieć prawdę w związku z chorobą osobą znaczy tyle samo, co życzyć jej pełni, piękna i doskonałości. Innymi słowy, mógłbyś ogłosić, że co jest prawdziwe dla Boga, jest również prawdziwe dla tej osoby, ponieważ najgłębszą rzeczywistością każdego człowieka jest Boska Obecność.
Czy są choroby nieuleczalne?
A jakie to ma znaczenie. Ważniejsza jest odpowiedź na pytanie: które przekonanie dodaje mi sił, wzmacnia mnie i mój organizm?
Wiele osób blokuje uzdrowienie w wyniku przekonania o nieuleczalności swej choroby albo myśląc, że to jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe. W ten sposób ludzie ci stawiają podświadomy opór Uzdrowicielskiej Mocy. Pozostają przywiązani do swych negatywnych przekonań, tak jakby to było wolą Boga, żeby cierpieli. Takie nastawienie z ich strony stoi w opozycji do wiary i ufności uzdrowiciela i blokuje działanie Ducha Świętego.
Nie musisz walczyć
Tak Andreas Moritz zatytułował jeden z rozdziałów swej książki „Rak Nie Jest Chorobą”. W tym samym duchu wypowiada się Joseph Murphy.
Kiedykolwiek walczysz z tzw. nieprzyjaciółmi w swym umyśle, powiększasz swoje problemy. Ludzie, którzy zaczynają walkę z rakiem, chorobami serca czy jeszcze innymi, widząc w nich niezależne byty, w rzeczywistości wzmacniają wrogów, z którymi walczą.
Tak naprawdę ludzie potrzebują tylko jednego: wzniesienia umysłów i serc do Boga i Jego miłości, a wtedy żadna z tych rzeczy ich nie dotknie, ponieważ będą złączeni z Nieskończonym.
Musimy przestać stawiać rzeczy stworzone nad Stwórcę. Nic w naturze nie może ci się przeciwstawić. Nie ma się zatem czego bać w boskim wszechświecie, bowiem moc jest w tobie.
fragmenty: Pieśni Boga
autor: Joseph Murphy




