Cud wiary i miłości
W Minneapolis, w kościele jednego z zaprzyjaźnionych ze mną duchownych, prowadziłem przez cały tydzień wykłady o „cudach naszego umysłu”. Jeden ze słuchaczy, pan w sile wieku, opowiedział mi, że przed sześcioma miesiącami stracił na ulicy przytomność.
Został odwieziony do szpitala i natychmiast udzielono mu pomocy medycznej. Lekarz powiedział mu bez ogródek, że sytuacja jest beznadzieja i że zostało mu tylko kilka godzin życia.
Jego reakcja była następująca:
– Nie umrę, moi dwaj synowie potrzebują mnie. Muszę żyć! Mam tyle do zrobienia! Kocham moje dzieci, a one mnie potrzebują.
Mężczyzna kontynuował:
– Miałem uczucie, jak gdyby w całym moim ciele i duszy dokonała się jakaś duchowa transfuzja. Po dziesięciodniowym pobycie w szpitalu kardiogram wykazał normalne funkcjonowanie serca. Wyzdrowiałem, ponieważ nie zaakceptowałem prognozy o swojej śmierci, lecz zidentyfikowałem moją moc z mocą uzdrawiającą Boga.
Odzyskała władzę w nogach – zaczęła chodzić bez laski
Poniższy list otrzymałem wiele lat temu od pewnej wspaniałej kobiety:
Wielce szanowny panie doktorze Murphy, pomógł mi pan tyle razy, że właściwie nie wiem, od czego zacząć. Przypominam sobie, że cierpiałam męki. Nasz lekarz domowy był na urlopie. Dwóch obcych mi lekarzy oznajmiło zgodnie, że mam cystę na prawym jajniku i ropę w nerkach.
Modliłam się, a bóle zniknęły w ciągu nocy. Badania kontrolne wykazały, że i cysta, i ropa z nerek zniknęły. Modliłam się tak:
Uzdrawiająca miłość boska, która przepływa przez moją podświadomość, rozpuszcza natychmiast wszystko, co jest z nią sprzeczne.
Wierzyłam w to głęboko i „cud” się wydarzył. Wiem, że pan także modlił się za mnie. Dziękuję.
Za najwspanialszy przykład może posłużyć uzdrowienie mojej matki. Gdy skończyła osiemdziesiąt pięć lat, przewróciła się i złamała kość biodrową i łopatkę. Do tego przyplątało się zapalenie płuc i lekarz był przekonany, że tego nie przeżyje, a jeśli nawet, to będzie skazana na wózek inwalidzki.
Moja matka powiedziała:
– To jego zdanie, nie moje!
Odmawiała zaproponowaną przez pana modlitwę i po trzech miesiącach chodziła bez laski!
Może pan wymienić nasze nazwiska. Mama nazywała się Bertha Sparrow.
autor: Joseph Murphy
fragment: Kosmiczny wymiar twojej mocy




