W jednej z gazet zamieszczono ciekawy artykuł o niejakiej Maude Towle, która w wieku stu trzech lat wciąż dobrze sobie radzi. Oto, co w nim napisano:
Jest jednym z dziesięciu najstarszych kierowców w Kalifornii
„Spogląda zza grubych szkieł, drobiąc małymi kroczkami w stronę jej dumy i radości”. Dla większości ludzi w jej wieku duma i radość oznaczałyby prawnuki, a nawet praprawnuki.
Ale dla tej stutrzylatki najwspanialszą rzeczą w jej życiu jest jej samochód na napęd elektryczny. Mimo iż przeszła na emeryturę trzydzieści osiem lat temu, ostatnio – jedenasty rok z rzędu – zdała test przedłużający jej kalifornijskie prawo jazdy. Maude Towle jest jednym z dziesięciu najstarszych kierowców w Kalifornii – ale to tylko część jej historii.
Równie dziarska co sześćdziesięciopięciolatki, przez siedem dni w tygodniu zajmuje się płatnościami firmy udzielającej kredytów hipotecznych. Czy to nie cudowne? „Nigdy nie odejdę na emeryturę”, oznajmiła. „Gdybym to zrobiła, umarłabym z głodu. Ubezpieczenie społeczne płaci za mało, żeby w dzisiejszych czasach wyżywić nawet tak starą osobę jak ja. W ten sposób nigdy nie będę musiała nikogo o nic prosić. Mogę żyć tak, jak chcę, i robić to, co chcę, i nikt nie będzie mi bez przerwy mówił, co mam robić”.
Pani Towle zajmuje mieszkanie w kamienicy w Inglewood. Obok mieszka jej najlepsza przyjaciółka i stała towarzyszka Ida Gleason. Pani Gleason to „młódka”. Ma zaledwie dziewięćdziesiąt trzy lata. Codziennie jeżdżą zatłoczonymi ulicami Inglewood na rynek, do banku, do miejscowego parku, gdzie uwielbiają spędzać czas, grając w karty w cieniu drzewa.
Pani Towle zaczęła prowadzić samochód w roku 1965, po śmierci męża. Od tego czasu radzą sobie we dwie, ona i Ida. Pani Towle twierdzi, że nie wyobraża sobie innej sytuacji. „Nie przyjmuję przysług od nikogo”, mówi. „Na wszystko zarabiam sama. Zawsze żyłam po swojemu i tak zostanie”.
Przede wszystkim jednak pani Towle kocha swój samochód – dwuosobowy, błyszczący, brązowo-biały i napędzany na prąd. Osiąga maksymalną prędkość zaledwie około trzydziestu kilometrów na godzinę, ale wydaje się znacznie szybszy.
Pani Towle delikatnie zdejmuje z niego pokrowiec, dzięki któremu lakier na czteroletnim pojeździe wygląda jak nowy. Zajmuje jej to mniej więcej dziesięć minut. Potem czas otworzyć drzwi. To też robi bardzo uważnie, żeby nie zarysować lakieru.
Wreszcie wsiada, a miejsce dla pasażera zajmuje pani Gleason. I z cichym warkotem rozpoczynają kolejny pracowity dzień.
Ciekawe, prawda? Ona kocha życie. Zapłaciła cenę. Jest ciekawa świata. Nie interesują jej zasiłek i tym podobne kwestie. Interesuje ją działanie na rzecz ludzkości. Bardzo kocha życie. To fascynujące. Spokój, wyciszenie, poczucie humoru i śmiech sprawiają, że pozostajesz młody.
To się nigdy nie starzeje
Wiesz, że cierpliwość nigdy się nie starzeje, miłość nigdy się nie starzeje, radość nigdy się nie starzeje, harmonia nigdy się nie starzeje, śmiech nigdy się nie starzeje, życzliwość nigdy się nie starzeje, łagodność nigdy się nie starzeje i dobroć nigdy się nie starzeje, podobnie jak współczucie czy zrozumienie. Są wieczne, prawda?
Prawo Życia też nigdy się nie starzeje. Nigdy się nie narodziło, nigdy nie umrze, nie moczy go woda, nie pali ogień i nie wywiewa wiatr.
fragment: Wykorzystaj swój potencjał przez potęgę podświadomości
Księga 2. Zdobądź bogactwo i odnieś sukces
autor: Joseph Murphy




