Prawdę mówiąc, jednym z powodów, dla których pomagam propagować Kody Uzdrawiania, są niezwykłe rezultaty, jakich doświadczyłem najpierw ja, a potem moi pacjenci dzięki stosowaniu tej metody. Oto co mi się przydarzyło.
W 1996 roku mieszkałem w Colorado Springs w stanie Kolorado i można powiedzieć, że nieźle mi się wiodło. Moja praktyka lekarska dobrze prosperowała, pacjenci byli wspaniali.
Odniosłem także duży sukces, jeśli chodzi o moje dodatkowe zajęcie, jakim było prowadzenie agencji nieruchomości.
Rodzina była dla mnie źródłem radości i miałem wiele czasu na przyjemności: polowanie, wędkowanie i jazdę na nartach. Życie było dla mnie łaskawe!
W tym czasie mój ojciec przeszedł operację wszczepienia by-passów w trzech miejscach, a następnie konieczny okazał się zabieg udrożnienia tętnic szyjnych, tętnice w nogach także były zatkane blaszką miażdżycową.
Ojciec zapytał mnie o niekonwencjonalne sposoby leczenia niezaaprobowane przez Agencję do spraw Żywności i Leków.
Kiedy zaczął wracać do zdrowia, a jego tętnice stały się drożne, zaintrygowało mnie to.
Im dokładniej przyglądałem się ziołom i suplementom diety, jak również stosowaniu legalnych preparatów w celach innych niż wskazane przez producenta, tym dogłębniej uświadamiałem sobie, że leczyłem jedynie objawy i nie pozwalałem na to, by stan chorobowy zmieniał się w stan dobrego samopoczucia i zdrowia.
Traciłem iluzje dotyczące leków i uświadamiałem sobie, że mają niezliczone skutki uboczne. Istniało mnóstwo efektywnych terapii, o których nigdy wcześniej nie słyszałem w trakcie studiów medycznych. Wiedziałem, że muszę się o nich dowiedzieć więcej. Zaczęła się fascynująca przygoda.
(…)
Od tego czasu staram się oferować moim pacjentom wszystko, co najlepsze z obu działów medycyny. Łączę praktyczne podejście medycyny konwencjonalnej z odpowiednimi terapiami alternatywnymi, aby opracować jak najskuteczniejsze kuracje dla swoich pacjentów.
Dzięki temu uzyskuję o wiele lepsze rezultaty w leczeniu przewlekłych chorób zwyrodnieniowych, w tym także raka – jest to dziedzina, w której ostatecznie zacząłem się specjalizować – niż osiągałem wcześniej, kiedy stosowałem jedynie medycynę konwencjonalną.
Przy okazji, dający do myślenia cytat z tej samej książki:
W 1971 roku prezydent Richard Nixon ogłosił wojnę z rakiem. Wówczas rak był ósmą lub dziewiątą z kolei przyczyną śmierci w Stanach Zjednoczonych. W 2009 roku nowotwory złośliwe są drugą przyczyną śmierci w Stanach Zjednoczonych (po chorobach serca).
To tak na marginesie. Więcej na temat nowotworów można przeczytać w książce Andreasa Moritza „Rak Nie Jest Chorobą”.
Mimo że odnosiłem znacząco większe sukcesy, jak każdemu lekarzowi nadal zdarzały mi się przypadki, w których niezależnie od tego, jakie metody stosowałem, pacjent nie reagował na leczenie. To właśnie te przypadki sprawiały, że nadal poszukiwałem metody, która działałaby na wszystkich, niezależnie od sytuacji.
Jednymi z największych przeszkód, z którymi stykam się jako lekarz leczący raka za pomocą zarówno medycyny konwencjonalnej, jak i alternatywnej, są problemy emocjonalne/duchowe, które moi pacjenci muszą pokonać, aby wyzdrowieć.
Niektórzy moi pacjenci umierali tuż po wyleczeniu się z raka, ponieważ nie byli w stanie przezwyciężyć gniewu, lęku, poczucia, że są niekochani, braku wybaczenia i innych trudności.
fragment: Kod Uzdrawiania
autorzy: Ben Johnson, Alexander Loyd
O tym, jak Ben Johnson osobiście doświadczył skuteczności Kodów Uzdrawiania w następnym fragmencie.




